Francuski dom mody kończy rok z wielkim przytupem. Projektanci marki postawili na niespotykaną oryginalność i efekt 'WOW'. Zdecydowanie – cel został osiągnięty. Prezentowana kolekcja zegarków jest powiewem świeżości w świecie zegarków fashion.  Zachwycają designem nie tylko w dzień, ale również   – a może przede wszystkim – nocą. Dlaczego? Wszystko za sprawą fluorescencji, którą zastosowano w trzech z sześciu nowych modeli.

 

#Lacostemotion 2010932, 2010933, 2010937 to trzy modele fluorescencyjne. Efekt luminescencji zastosowano zarówno na kopercie jaki i na zapięciu. Zegarki występują w kolorach zielonym, czerwonym i czarnym. Wszystkie  posiadają silikonowe paski z nieregularnymi geometrycznymi wzorami nawiązującymi  do mapy metropolii "poprzecinanej" setkami ulic i skrzyżowań. W ciągu dnia zegarki są idealnym uzupełnieniem casualowej garderoby, natomiast nocą wprawiają w osłupienie i rozjaśniają nawet najciemniejszą stylówkę.

 

#Lacosemotion 2010934, 2010935, 2010936 czyli kolejna trójka z wielkiej szóstki. To ukłon w kierunku historii marki nierozerwalnie związanej z jej założycielem - tenisistą – Rene Lacoste. Do korzeni brandu nawiązują wzory na silikonowych paskach - stanowią bowiem odzwierciedlenie linii kortu tenisowego. Zegarki w kolorach czarnym, białym i granatowym są sportową alternatywą dla tych, dla których modele fluorescencyjne są zbyt odważne. Cała kolekcja #Lacostemotion została zaprojektowana w duchu unisex. Dzięki optymalnej średnicy kopert – 41mm, są idealne zarówno na damski jak i męski nadgarstek.

 

Nie ma wątpliwości, że prezentowana szóstka wprowadza pozytywne zamieszanie do modowego świata zegarków. Odważne i pozbawione monotonii czasomierze potwierdzają nieograniczoną wyobraźnię projektantów marki, dla których słowo „granica” nie istnieje!